Opinia o hotelu Club Farana

Dodana przez użytkownika 10.09.2009

Kasia

dołączył: 10.09.2009

Data wyjazdu:
Cel wyjazdu:
Typ wyjazdu:
Czy poleca ten hotel?
Hotel dla?:
Wybrana opinia autorstwa: Kasia

Sprawdź ofertę »

Ocena hotelu Club Farana

5.7

Witam Wczoraj wróciłam właśnie z tego hotelu. Ponieważ sama intensywnie czytałam informację o hotelach na tej stronie postanowiłam dodać swoją opinię. Ponieważ dużo jest do opisania będę opisywała w punktach:) 1. Lokalizacja Hotel jest położony w mojej ocenie idealnie. Blisko do marketów gdzie można zrobić podstawowe zakupy, 10 minut spacerku do kompleksu Fantazji gdzie wieczorkiem można wybrać się na taniec brzucha, zapalić szysze, i jeżeli nie ma się zamiaru wybierać dalej, można kupić wszystko, co egipskie: papirusy przyprawy piramidki.......... I tak bez końca. Kawałek dalej za Fantazją też spokojnie spacerkiem z hotelu jest kompleks na \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\" M \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\" (nie pamiętam nazwy) już bardziej Europejski jak na moje oko dopiero, co wybudowany gdzie znajdują się sieciowe kawiarnie i restauracje i sklepy. Zaraz obok hotelu też,10 minut spacerkiem jest Park Wodny kawałek dalej delfinarium. Główne miejsca w Sharm to Nama Bay i Old Market. Tam kwitnie życie głównie nocą i popołudniami szczególnie teraz w ramadanie gdzie wszystko po godzinie 18 jest zamknięte przez godzinkę, aby po całym dniu nie jedzenia mogli się posilić i mieć siłę się z nami targować całą noc:) Z tego hotelu do Nama Bay taksówka 4-5 dolarów do Old Marketu dojedzie się za 3-4 dolary wszystko w zależności ile mamy siły na zbijanie ceny:) Co do położenia hotelu a plażę i rafy to faktycznie chyba lepiej nie można trafić. Osoby z innych hoteli, którzy chcieli popluskać się na naszej plaży musieli płacić za wejście 15 dolarów. Tak samo większość rejsów na snurkowanie i nurkowanie kończyło się przy naszym pomoście. 2. Pokoje Tak jak tutaj wszyscy pisali pokoje na całym kompleksie są różne odnowione, mniej odnowione i nieodnowione:) Ja chyba trafiłam pośrodku. Pokój 566. Pomimo tego, że nie było wielkich luksusów to wszystko czyściutkie ściany czyste, meble się nie rozwalały klimatyzacja może troszkę głośno chodziła, ale tak to wszystko ok. Znajomi mieli pokoje w zupełnie innym miejscu kompleksu i też wszystko wyglądało tak samo, tylko podobno były trochę mniejsze osobiście nie widziałam. Co do sprzątania i napiwków. Ja z koleżanką zawsze zostawiałyśmy dolara i nie mogłyśmy nic złego powiedzieć na temat jakości sprzątania. Biorąc pod uwagę, że pracują tam sami faceci chciałabym, aby mój facet tak sobie radził z bałaganem. Obok w pokoju był brat i on dla porównania nigdy nie zostawił napiwku dla Pana sprzątającego a zawsze miał tak samo ładnie wysprzątane jak my:) Położenie naszych pokoi było idealne, choć na samym początku się zastanawialiśmy czy był sens wkładać po 10 dolarów do każdego paszportu. Ale po chwili jak zaczęliśmy się orientować w kompleksie to faktycznie idealnie. Blisko na plażę, blisko do restauracji, po wyjściu na taras jeden basen parę kroków w prawo główny basen i parę kroków w lewo następny duży basen. Na przeciwko naszego pokoju był budynek z dyskoteką, ale tak wygłuszone, że muzykę tylko było słychać jak ktoś z tamtą wchodził lub wychodził. 3. Czystość całego kompleksu Jak na moje cały czas było sprzątane. Hotel ma już pewnie swoje latka i pewne rzeczy nie wyglądają jak nowe nie mogę jednak powiedzieć, że nie dbają tam czystość. Sama widziałam jak pobierali w głównym basenie wodę do kontroli, więc nie zgodzę się z osobą wypowiadającą się parę opinie wcześniej, że baseny brudne. Ponieważ miałam pokój przy jednym z basenów kilka razy widziałam jak pan zbierał piach z basenu takim dziwnym odkurzaczem. Często też był do basenów dodawany chlor, było wiadomo, kiedy, bo pomimo tego ze w nocy był zakaz kąpieli nikt tego nie pilnował kazali tylko wychodzić wtedy, kiedy je czyścili i dosypywali chlor. W ciągu mojego 2 tygodniowego wypoczynku zdarzyło się to parę razy, więc wydaje mi się, że często, ale może się nie znam. Co do wszystkich innych rzeczy na terenie uważam, że czysto. 4. Animacje Faktycznie tylko po włosku. Zabawy na plaży po włosku wieczorki po włosku animatorzy zainteresowani Włochami. Nie można mieć jednak do nich pretensji. Po rozmowie z jednym z nich dowiedzieliśmy się, że są zatrudnieni przez włoską firmę, oni im płacą i nie mogą prowadzić imprez w innych językach. Inne kraje nie były zainteresowaniem zapewnieniem czasu dla swoich turystów, więc możemy mieć pretensję do własnych organizatorów. Nie prawdą również jest, że wypraszali innych z zabaw, które organizowali. Jeżeli ktoś chciał mógł biegać z nimi tańczyć ćwiczyć i zauważyłam, że wtedy mówili trochę po angielsku, aby wszyscy zrozumieli. Wieczory w amfiteatrze też tylko po włosku, ale podobno sporo było też pokazywane, więc nie trzeba było rozumieć, aby się pośmiać. My z koleżanką osobiście nie chodziłyśmy (a ona jest tłumaczem włoskiego), bo nam się po prostu nie chciało są to, więc opinie osób, z którymi rozmawiałam. 5. Jedzenie Nie powiem ze stęskniłam się za naszym schabowym, ale żeby od razu wielce narzekać?? Jestem ogólnie niejadek mało, co mi smakuję nawet w rodzinnym kraju a tam zawsze znalazłam coś dla siebie. Śniadania -pieczywo tylko słodkie bułki i pieczywo tostowe sery żółte jakieś pleśniowe jakiś Ala camembert pomidory ogórki jakieś sałatki na zimno zawsze naleśniki zwykłe i czekoladowa smażone na życzenie i jajecznice też według swojego uznania smażone po wskazaniu przez siebie składników. jajka na twardo i jakieś inne dziwne rzeczy, których nie smakowałam. Jogurty dżemy. Wędliny jakieś inne osobiście nie jadłam, ale znajomi jedli i jakoś nie narzekali, choć wiadomo to nie nasze wędliny. Wydaję mi się, że można z tego było wybrać coś dla siebie. Obiady- ja miałam opcje snack - przy basenie podawane frytki chamburgry lub hotdogi jakaś surówka. Jeżeli ktoś lubi jeść na pewno nie był zadowolony. Były też obiady w restauracji, ale to należy wykupić przed wyjazdem, widziałam też jak jeden pan zmieniał u rezydentki tą opcję na pełny obiad, więc w razie, czego można starać się zmienić na miejscu. Zależy to pewnie od dobrych chęci pracowników. Ja osobiście w tych temperaturach nie byłam głodna i nie chciało mi się nawet schodzić z plaży na te lancze. Ponieważ były one wydawane przy basenie, przy którym miałam pokój to zjadłam może dwa razy frytki. Jeżeli też ktoś ma zamiar dużo czasu spędzać na wycieczkach ta opcja snack wydaje mi się wystarczająca, bo wtedy lancz się je na wyjeździe a nie w hotelu. Kolacje - dużo tego było a ja jadłam tylko makarony, bo jestem ich maniaczką. Były jakieś ryby mięsa ziemniaki, ale podobno zimne fasolki marchewki zupy jakieś sosy do ryżu sałatki lasanie, owoce morza........ Jedno podobno lepsze inne gorsze, ale też uważam, że każdy znalazł coś dla siebie no, ale jak wspomniałam schabowego nie dali:) Napoje - alkohole ich lokalne dziwne trochę w smaku, ale da się przyzwyczaić, woda pepsi sprite wydawały mi się normalne piwko mało procentowe, ale dobre. Kawa przy basenach bardzo dobra, w restauracji podawana do jedzenia taka sobie. Grill Bar –restauracja z pięknym widokiem jedzenie takie jak w głównej restauracji tylko chyba trochę mniejszy wybór. Miła atmosfera restauracja jest jednak na Świerzym powietrzu więc klimatyzacji brak, są wiatraki ale wtedy należy usiąść w głębi sali tam jednak już nie ma takiego widoku. Osobiście byliśmy tam tylko raz ponieważ kolacja tam się zaczyna o 20 a w głównej restauracji o 19. Ponieważ wieczorem zależało nam na tym aby jak najszybciej biec na miasto do grill baru nie chodziliśmy. Aby zjeść w grill barze kolację lub obiad należy sobie zarezerwować miejsca przy śniadaniu (w głównej restauracji jest Pan który przyjmuje zapisy) 6. Leżaki, bo dużo się o nich naczytałam na forach i tutaj:) Faktycznie przy basenach pozajmowane od samego rano. Każdy kład ręcznik i biegł na śniadanie. Tak, więc kto pierwszy ten lepszy:) Na plaży nie wiem jak to możliwe, że ludzie narzekali na ich brak. Owszem puste nie stoją na samym środku, bo by nie szło chodzić:) Wszystkie wolne stoją na samym tyle. Jak ma się faceta to przyniesie jak się nie ma - to uśmiecha się do Pana, który tam wszystkiego pilnuje i przynosi leżaczki. My raz dawałyśmy napiwek raz nie( tych jednodolarówek zawsze brakuję) a zawsze był bardzo miły. Ktoś narzekał, że materace za twarde, że brudne no, ale i tak kładzie się na to swój ręcznik, więc nie wydaję mi się to kłopotliwe. 7. Dla chętnych Z koleżanką, ponieważ pojechałyśmy wypocząć chodziłyśmy często na masaże:) Byłyśmy po raz masaż całego ciała wynegocjowana cena, z 40 euro na 30 dolarów. Potem chodziłyśmy na same plecy pół godzinki 10 dolarów. Miałyśmy robione przez różnych masażystów i musze powiedzieć raz lepiej raz gorzej zrobione, ale nas nigdy nie oszukali i zawsze chyba miałyśmy dłużej ni należało, Jeżeli ktoś się krępuję są też dwie Panie i też fajnie masują taka grubsza w warkoczykach robi mocny masaż druga delikatniej, Co do facetów to wszyscy podobni jeden naprawdę robi super, ale nie byłam w stanie trafić do niego ponownie. Sporty wodne na plaży. Korzystałam tylko z banana udało nam się utargować z 15 dolarów na 10 ale było ciężko facet nie chciał zejść z ceny. Jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś pytania to moje gg 2244803

Opinia pomocna?
Tak (0) / Nie (0)

Proszę czekać

Sprawdz ceny wakacji w hotelu Club Farana

  • Położenie
    5.0
    • Odległość od plaży / stoku 0.0
    • Plaża / stoki 0.0
    • Cicha i spokojna okolica 5.0
    • Restauracje w okolicy 0.0
    • Atrakcje w okolicy 0.0
    • Komunikacja 0.0
  • Pokoje
    6.0
    • Wielkość 0.0
    • Standard wyposażenia 0.0
    • Czystość 6.0
    • Łazienka 0.0
  • Hotel
    5.5
    • Basen 0.0
    • Udogodnienia dla dzieci 0.0
    • Animacje i rozrywka 6.0
    • Sport 0.0
    • Obsługa 5.0
    • Czystość 0.0
  • Wyżywienie
    6.0
    • Ilość i dostępność 0.0
    • Smak i jakość potraw 6.0
    • Różnorodność potraw 0.0
    • Obsługa 0.0
    Jakość / cena
    6.0

Newsletter

Aby otrzymywać informacje o nowych ofertach i promocjach prosimy wpisać swój adres e-mail:

Ostatnio szukane w Oceniacz.pl